Szukaj
  • panpielegniarkaskl

☎️ Halo, słucham?

*** -Szpitalny oddział ratunkowy, słucham. -halo?... czy to przychodnia świętej Elżbiety? -nie proszę pani. To szpitalny oddział ratunkowy, dodzwoniła się pani na numer zarezerwowany tylko dla połączeń z lotniczym pogotowiem ratunkowym. Proszę wymazać ten numer i nie zajmować linii. -a...to przepraszam. Do widzenia.

*** -szpitalny oddział ratunkowy, ratownik dyżurny, slucham? -yyy...a to ja na oddział się dodzwoniłem? Bo ja chcialem do przychodni, do kardiologa... -to nie przychodnia, a pan się dodzwonił na numer zarezerwowany dla LPRu, więc jeśli nie chce pan lądować helikopterem z pacjentem na naszym lądowisku, to rozłączam się... -No nie, nie...dobrze..to przepraszam.

*** -Sor słucham. -proszę pana, bo ja na 13-tego mam wizytę u doktor Kujawy i chciałam zapytać czy ja mam... -Proszę Pani! To jest numer na sale reanimacyjną oddziału ratunkowego! zarezerwowany dla helikopterów ratunkowych! Proszę wykreślić z zeszyciku ten numer i więcej na niego nie dzwonić. Do widzenia!

*** Dzwoni telefon LPRu...czwarty raz w ciągu 2 godzin...to może zastosuję inną taktykę...

-urząd skarbowy, słucham? -... (rozłączył się)

Czyli działa...No to jedziemy:

*** -zakład karny we Wronkach, słucham?

*** -miejskie przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne, słucham?

*** -zakład przetwórstwa drobiu, słucham?

*** -Tartak Hajnówka, w czym możemy pomóc?

*** -Szpitalna kostnica, chłodno witam.

-a...z tej strony „ratownik 12” LPR, połączy mnie pan z SORem?

-yyy...to znaczy Sor, co potrzebujecie?

-możemy lądować u was z pacjentem? 40 lat, po urazowej amputacji przedramienia w tartaku. Rękę mamy w torbie. Bylibyśmy za 30 minut. Odpalicie lampy?

-tyle, że nasze lądowisko jest jeszcze nie odebrane. Strażacy nie zatwierdzili dróg ewakuacyjnych. Nie wiecie? -my wiemy, że mieliście działać od 2 dni. -mieliśmy, ale strażak nie pozwala. Odbiory mają być za miesiąc. -Ok. No to nic. Lecimy do wojskowego. Dzięki! -na razie!

Pierwszy kontakt z LPRem. Czyli jednak oni istnieją i mają ten numer! Szkoda, że nie mogliśmy pomóc...ale za to mamy zajebiste, nowe lądowisko!!!

503 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Sylwester

Są na świecie rzeczy, które są stałe. Po nocy - dzień, po zimie - wiosna, po rozerwanej rzepce z hajsem w familiadzie - pomacha ci rodzina z lewej, rodzina z prawej i dopiero wtedy wyskoczy Karol. Ta

Pan wie, od kogo ja jestem?

3 w nocy. Do drzwi puka zaaferowanych 2 studenciaków. Wychodzę zmierzyć temperaturę. Widok tak: Jeden stoi z zakrwawionymi rękami, a drugi mówi. -No ile można czekać?! (Czekali 2 minuty). Mój kolega m